O mnie
Listopad 30, 2009Kim jestem?
Kowal ma swój młot, a ja mam swój aparat. Piję kawę, patrzę za okno i po prostu żyję – tyle, że nie zawsze swoim życiem. Bo paradoksalnie, będąc fotografem – reprezentuję zawód publicznego zaufania. Ktoś oddaje mi część swojego życia, nastroju, lęku. Ja tylko patrzę – tak samo na parę nowożeńców jak i na zmieszanego polityka, przy zdjęciach prasowych. Ja patrzę, może tylko nieco uważniej…
Po pracy – Szczecin. Do pracy? Dokąd tylko da się dojechać, dolecieć lub dojść.
